Pasja gotowania.
Blog > Komentarze do wpisu

Tadżin ( Tajine)

Kiedy wyglądam za listopadowe okno marze tylko o jednym - słońcu, słońcu i odrobinie niekaloryferowego ciepła. Jednym słowem o Maroku.

Nigdy dotąd nie udało mi sie dotrzeć do Maroka, a moja ciągłą potrzebę berberyjskich wrażeń zaspokaja Tadżin. Trudno właściwie powiedzieć czym jest Tadżin - jest to potrawa tak narodowa, ze w każdym domu, w każdej restauracji, w każdym miejscu przyrządza sie ja inaczej. Ma nieskończoną ilość wersji, odmian, smaków i zapachów.

Klasyczny Tadżin to gulasz z wołowiny lub jagnięciny ( na boga, nie z kurczaka!) duszony na wolnym ogniu, w specjalnym garnku o tej samej nazwie. ( Właściwie to nazwa
potrawy pochodzi od nazwy naczynia w którym jest ona przygotowywana). W oryginale garnek ogrzewa sie małym płomieniem węgla drzewnego - w warunkach domowych na palniku gazowym lub elektrycznym trzeba położyć podkładkę rozprowadzającą ciepło. Ewentualnie można zapiekać w piekarniku. Zamiast naczynia do Tadżin można uzyć rondla z grubym dnem, metalową rączką i sczelną pokrywką.

Tadzin wymaga dużej ilości przypraw - kurkuma, kmin, cynamon, goździki, papryka, wszystko to sprawia, ze potrawa nabiera specyficznego, korzennego smaku.

Tadżin jagnięcy podawany z suszonymi śliwkami to BARROGOG BIS BASELA, gulasz wołowy z dodatkiem pigwy to SAFARADŻALIJA, SIKBADŻ to słodka wersja z daktylami i
morelami, a specyficzna, rybną wersja Tadżin jest TAJINE BEL HOUT, podawany z pomidorami, duża ilością kilku rodzajów papryki, doprawiony szafranem i imbirem.


Poniżej podaj przepis na stosunkowo klasyczna wersje Tadżin, która może być baza do tworzenia własnej potrawy poprzez dodanie przypraw, oliwek ( najlepiej czarnych),

krojonych jabłek, gruszek, odrobiny miodu....

Tadżin z ziemniakami i wołowiną:

Składniki:

900g - 1kg wołowiny gulaszowej
2 łyżki oleju słonecznikowego
1 duża cebula pokrojona w kostkę
1 posiekana papryczka chili ( zielona lub czerwona, najlepiej oczyszczona z nasion - potrawa może sie okazać za ostra)
0,5 kg słodkich ziemniaków ( patatów)
1,5 łyżeczki mielonej papryki
1,5 łyżeczki mielonego kminu
duża szczypta mielonej kurkumy
duża szczypta pieprzu Cayenne
po łyżce posiekanych listków natki pietruszki oraz kolendry
łyżka masła
sól i pieprz ( jak zawsze świeżo zmielony)


Mięso pokroić w kostkę, obsypać sola i kurkumą i podsmażyć na wolnym ogniu aż do zrumienienia. Rondel przykryć, dusić przez ok. 15 minut, następnie dodać cebulę,

chili, paprykę kmin oraz cayenne i zalać wodą aż mięso będzie szczelnie przykryte. piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez jakieś 1,5 godziny - należy pamiętać

o uzupełnianiu wody!

Pataty obrać, pokroić w plastry, zagotować do miękkości.
Do upieczonego mięsa dodać pozostałe zioła, na wierzchu przykryć plastrami ziemniaków i zapiekać bez przykrycia przez kilka minut az ziemniaki zrobią sie bardzo miękkie i zrumienione.

 

wtorek, 17 listopada 2009, kuchniaotwarta

Komentarze
2011/02/22 13:15:48
Wstawianie Tajine do piekarnika to kompletne nieporozumienie... tajine po to ma "komin" aby ów komin pozostawał CHŁODNY. Dzięki temu woda wyparowująca z potrawy skrapla się w kominie i do niej (potrawy) wraca. Na tym właśnie polega różnica między zwykłym garnkiem, brytfanną a tajine... Tajine jest najbliższym odpowiednikiem gotowania na parze jednak bez utraty soków, które w parowarze spływają sobie przez sitka na dół.
Dlatego właśnie w tajine gotuje sie wolno na małym ogniu a składniki dodaje się sukcesywnie od "najtwardszych" do najszybciej się gotujących..